Barwa – narzędzie skutecznej reklamy

Czy zastanawiało Cię kiedyś w jaki sposób wykorzystać zmysł wzroku i zarabiać w Internecie? W końcu żyjemy w erze smart-fonów i tym samym większość informacji odbieramy poprzez narząd wzrok.

Dane z raportu GUS „Społeczeństwo informacyjne w Polsce w 2018 r.”, pokazują, że dostęp do Internetu w 2018 roku posiadało 84,2% gospodarstw domowych[1], jeśli się nad tym zastanowić to jest to ogromna grupa osób prywatnych, które nie tylko poszukują informacji i rozrywki, ale też korzystają z usług e-commersów, instytucji finansowych i ubezpieczycieli działających online.

Wzrok jest zmysłem, który umożliwia skorzystanie z Internetu, więc nasuwa się pytanie, w jaki sposób wykorzystać go w procesie sprzedaży?

Na pytanie te odpowiada marketing sensoryczny. Bada on oraz tłumacz wpływ oddziaływania właściwości sensorycznych na ludzkie zmysły i dalej na decyzje zakupowe. Badania naukowców potwierdzają, że narząd wzroku umożliwia zdobycie ponad 80% informacji płynących z otoczenia.[2] To więcej niż może jakikolwiek inny zmysł. Wykorzystując ten fakt można założyć, że odpowiednia prezentacja produktu zapewnia zainteresowanie ofertą.

Kolory mają wartości emocjonalne, są przekazem skierowanym do konsumenta. Barwa oddziaływuje w różny sposób, reakcja człowieka może wynikać z indywidualnej wrażliwości i nastawienia do płynącego do nich komunikatu.

W jaki sposób wykorzystać kolor i stworzyć skuteczny przekaz marketingowy?

Odpowiednio wykorzystany kolor ma za zadanie stworzyć pozytywne skojarzenie z marką lub produktem. Dobór koloru będzie zależał od branży w jakiej działamy oraz od wartości jakie cenią nasi odbiorcy.

Kolor niebieski wybierzemy kiedy chcemy odbiorce uspokoić,  dlatego, że niebieski jest symbolem prawdy, lojalności i mądrości, to kolor budujący zaufanie do marki, dlatego jest najczęściej używanym kolorem w biznesie. Świetnie sprawdza się, gdy chcemy sprzedać produkt budzący niepokój, np. pożyczkę, ubezpieczenie, lot samolotem, czy usługę medyczną.

Fioletowy kojarzy się z przyjemnością, zadowoleniem, bezpieczeństwem i uspokojeniem. Świetnie sprzeda produkty przeznaczone dla zamożnych i pewnych siebie kobiet, ale też trafi do Klientów bardziej konserwatywnych. Z pomyślnością może być używany przy reklamach odzieży.

Zieleń nawiązuje do natury, z pewnością sprzeda produkty kojarzone z ekologią. Z drugiej strony budzi zaufanie, może podkreślać nieszkodliwość usługi lub produktu. Będzie skuteczny przy reklamie naturalnych kosmetyków, ale też suplementów diety.

Żółty to kolor wesoły, kojarzony z ciepłem i wakacjami, pomoże w sprzedaży  produktów mających wzbudzić przyjemność, umożliwiających miłe spędzenie czasu i tu najlepszym przykładem będą wakacje.

Najwięcej kontrowersji wzbudza kolor czerwony, z jednej strony to symbol walki, z drugiej miłości i pożądania. Raczej powinien być akcentem, a nie kolorem dominującym. Sprawdzi się przy produktach budzących mocne emocje – gier komputerowych, czy sportowe samochody. Czerwony wzbudza silne emocje, powinien być użyty jeśli chcesz nakłonić Klienta do impulsywnych decyzji zakupowych.

Klasyczna czerń nie ma większego znaczenia przy sprzedaży, ale powinna być używana przede wszystkim jako podkreślenie wszystkiego co klasyczne i luksusowe.

Biel, podobnie jak czerń, będzie akcentem podkreślającym porządek i harmonie. Warto wybrać ją jako tło dla mocniejszych kolorów.

Biały kolor kojarzony jest z czystością i niewinnością, dodaje elegancji i profesjonalizmu, a co najważniejsze zapewnia przejrzystość.

Barwa ma znaczenie nie tylko przy wyborze programu partnerskiego na podstawie kolorystyki banerów i lending page, ale również przy tworzeniu strony internetowej i zamieszczaniu na niej grafik niezwiązanych bezpośrednio ze sprzedażą.

Pamiętajmy, że pierwsze wrażenie odbierane jest przez wzrok i w większości przypadków to ono decyduje o sukcesie sprzedaży.

[1] „Społeczeństwo informacyjne w Polsce w 2018 r.”, www.stat.gov.pl [dostęp:  29.06.2019 r.], s. 2

[2] M. Śmiechowska, P. Dmowski, Barwa jako element marketingu sensorycznego i ważny czynnik wyboru produktu, „Problemy Zarządzania, Finansów i Marketingu” 2014, nr 36, s. 183-185